Jak widzimy samych siebie oczami innych ludzi? Jak się czujemy wśród nich i jakie jest nasze zachowanie? Czy są sytuacje, które powodują u nas zażenowanie i brak pewności siebie? Zapewne tak – bo gra przed zwierciadłem męczy...
Wiele razy widzimy naszych znajomych uśmiechniętych od ucha do ucha, krzyczących, pełnych energii. Jednak gdy mamy okazje poznać ich na dłużej, odkrywają wówczas swoje zupełnie najmniej oczekiwane cechy – cichość, wstydliwość, nerwowość. Aż sami się dziwimy, czemu ta wesoła, rozbrykana dziewczyna niekiedy jest taką cichą, potulną myszką. Nawet się nie domyślamy, że gra tak strasznie potrafi męczyć...
Obraz ten jak wyrwany z codziennego życia dzisiejszego człowieka. Wiele ludzi gra przed innymi praktykując sztuczki wyćwiczone przed lustrem, aby zyskać ich szacunek i uznanie. Jest to zauważalne i zapewne dotknęło każdego, kto choć trochę pozwolił sobie na użalanie się nad sobą i stany depresyjne.
Z medycznego punktu widzenia depresją nazywamy zaburzenie psychiczne, którego przyczyną może być niedobór pewnych amin biogenicznych. Hipotezy na temat neurochemicznego podłoża depresji dotyczą głównie spadku poziomu norepinefryny (inaczej noradrenaliny; hipoteza katecholaminowa) oraz serotoniny (hipoteza serotoninowa). Obniżenie poziomu tych amin biogenicznych powoduje pojawienie się deficytów motywacyjnych.
Tak, przyczyna naszej gry i gry innych ludzi to najczęściej niska samoocena i brak wiary we własne możliwości. Czerwona lampka powinna zapalić się zawsze wtedy, gdy zaczynamy nie lubić samych siebie. To pierwszy stopień w szeregu schodów wejścia do pokoju śmierci. Nie strasząc nikogo, depresja jest drugą chorobą po chorobie serca, gdzie notuje się największą ilość zgonów.
Zbiegliśmy nieco z toru naszych rozważań na temat zwierciadła społecznego. Czym ono jest? Jak już napisałem wcześniej, to nasze spojrzenie oczami innych ludzi. To myśli w których wyobrażamy siebie z perspektywy trzeciej osoby. To telewizyjny show, w którym widzimy siebie na wyimaginowanym ekranie naszego umysłu, który łapie klatki w jedną zgrabną całość rejestrując obraz oczami niczym kamera. Zapewne każdy miał takie uczucie w swoim życiu i zapewne często widzieliśmy swoją sylwetkę jako gorszą, bowiem rzadko kto od razu rodzi się z predyspozycjami do narcyzmu. Samokrytyka często bierze udział w naszym życiu i się odzywa. To ona jest odpowiedzialna za nasz nastrój i poczucie własnej wartości. Czasami zawodzi, co można zauważyć po zawyżonej czy zaniżonej samoocenie. I wtedy włącza się nasze zwierciadełko, porównując nas do osób z otoczenia. I jak siebie widzimy? Obraz tylko i wyłącznie zależy od odbioru naszej wartości, który jest bardzo ważny w naszym życiu.
To on decyduje o tym, czy jesteśmy ludzmi sukcesu i czy w pełni wykorzystujemy nasze możliwości. Zaczynając pracę nad sobą na początku powinniśmy zadbać o poczucie własnej wartości, abyśmy siebie lubili. Należy pamiętać również, iż zawyżenie czy zaniżenie nas samych w naszych oczach nie jest dobrym wyjściem i jak najszybciej powinniśmy wyzbyć się myśli, że jesteśmy najlepsi czy też najgorsi na świecie. Gdy nam się uda, wówczas nic nie stoi na przeszkodzie w realizacji samego siebie. Każdy może być najlepszy, jeśli tylko nie przejmuje się swoimi niepowodzeniami, lubi siebie i co najważniejsze – żyje dla bliskich i dobra, przestrzegając etyki moralnej – pamiętając przy tym, iż perfekcjonizm nie jest zły, jeśli tylko nie przemienia się w manię - bowiem „najlepsi możemy być tylko my w sobie i dla innych” – jak to rozumieć? Ano tak, że nie powinniśmy pragnąć być mistrzami w każdej dziedzinie a w dziedzinie nas samych – według mnie, każdy człowiek powinien dążyć do tego by być dobrym i wartościowym – wtedy wówczas jest najlepszy. Alteri vivas oportet, si vis tibi vivere...
Zapewne nastraszyłem niektórych z Was, którzy mieli odczucie zwierciadła społecznego. Normą jest, że porównujemy się do innych, oceniając samych siebie i wcale nie jest to nic złego. To właśnie my i natura człowieka, który w życiu stawia sobie różne cele i zamierzenia. Do nich dąży osiągając szczęście. Gorzej, gdy zatraci się w szalonej pogoni za pieniędzmi, karierą zawodową (itp.), całkowicie zapominając o życiowej zabawie. Bo czym jest życie jak nie zabawą? Każdy człowiek powinien czerpać radość z każdej minuty swojej egzystencji i to według mnie jest jeden z najważniejszych dążeń człowieka. Przy tym również ma najlepsze możliwości do samorozwoju i pomocy w tym innym.
Może artykuł, który macie okazję czytać, nie traktuje o niczym określonym, a jest raczej zbiorem informacji i moich własnych poglądów na poszczególne tematy z dziedziny psychologii i zachowań ludzi. Było to jednak moim zamierzeniem, aby stworzyć tekst apelujący do wszystkich tych, którzy w pogoni za doskonaleniem samych siebie, swoich możliwości, za czerpaniem profitu z wszelkich form działalności zapominając o życiowej radości, włączyli wsteczny i wycofali się ze swojej pogoni za doskonałością. Warto czasami mieć chwilę zapomnienia, wyluzować się i brać życie jako doskonałą zabawę i szalony eksperyment – życzę powodzenia. ;)
Linki do innych stron: Haley Bennett & Haley Bennett in English